|
Strona 1 z 2 • 1, 2 Gość - Wto 09 Mar, 2004 20:35 chętnie się dowiem równiez wszystkiego z tym związanego - równiez do kobiet, które nie przestrzegały diety, lecz dowiedziały się relatywnie późno... czy ciąża może być zagrożona? czy jest większe ryzyko chorób, niedowagi płodu? to bardzo ważna rzecz, planuję miacierzyństwo w najbliższym roku , a dopiero niedługo przejdę na dietę... :(woę zawczasu wiedzieć, co może mnie czekać i na co się przygotować owca - Wto 09 Mar, 2004 20:41 przepraszam - zapomniałam sie zalogować, stąd powyższy post jest bez podpisu - a był mój pozdrawiam i czekam na wszelkie możliwe rady i wskazówki dotyczące macierzynstwa z celiakią... olivka - Czw 22 Kwi, 2004 15:54 Bardzo ciekawy temet zaczełas niestety nie moge w zaden sposób dac ci konstruktywnej rady, sama szukam odpowiedzi na ten temat. Bede sledzic twoj post i czekam na jakies niusy, pozdrawiam Energetyk - Wto 27 Kwi, 2004 23:35 Moja żona o celiakii dowiedziała się zaraz po porodzie. Przez całe życie miała problemy z przybieraniem na wadze itd. Nikt nie wiedział - dlaczego? Znamy już odpowiedź, mamy też małego 4 miesięcznego synka. Zdrowy jak ryba! Wszystko w normie, 10 punktów przy porodzie i nadal jest OK. Żona też trzyma się dobrze i po wprowadzeniu diety bezglutenowej z dnia na dzień wygląda coraz lepiej. Przybiera na wadze (miała niedowagę nawet zaraz po urodzeniu dziecka), tak więc wszystko OK. Myślę, że można bez problemu i bez obaw działać nad potomkiem Ania - Czw 29 Kwi, 2004 11:58 W wieku 22 lat miałam zdiagnozowaną celiakię. A mając 28 lat urodziłam zdrową córeczkę. Ciąże przechodziłam bez żadnych komplikacji. Dziecko urodziło się duże i zdrowe. Dbałam aby przez pierwsze 9 miesięcy nie dostawała glutenu. Na szczęście jest zdrowa i na nic nie uczulona. Gdyby ktoś miał pytania o przebieg ciąży to chętnie odpowiem Pozdrawiam Ania buba - Pią 07 Maj, 2004 14:56 Czy ktoś z Was słyszał o wpływie celiakii na możliwości zajścia w ciążę???Prof. gastrologii postraszyła mnie, że mogę mieć problemy z zajściem w ciązę przy celiakii. Renata - Sob 08 Maj, 2004 20:47 Ja miałam problem z powodu tej choroby bendąc w ciąży z 2 dzieckiem, musiałam leżeć od 3 m-ca bo była zagrożona. Jeśli zdecydujesz się na dziecko to bezwzględnie ścisła dieta i lekko strawna. Bardzo dużo snu i zero wysiłku. Pozdrawiam i życzę powodzenia RochelJo - Pon 10 Maj, 2004 21:46 dopiero niedawno sie dowiedziałam, że mam celiakię (tzn miałąm jako małe dziecko, a potem myśleliśmy, że "wyzdrowiałam"...), przede mną badania i dopiero wtedy przejdę na dietę. czytałam o zagrożeniach ciąży przy celiakii - czy także gdy przestrzega się ściśle diety? jak długo przed zajściem w ciążę powinno się być na diecie? myślałam o dziecku, gdzieś najdalej za rok - czy to będzie już wystarczający okres regenerowania organizmu? muszę przyznać, że te skutki zasmuciły mnie najbardziej... marzę o kilkorgu dzieci, ale równocześnie studiuję i nie będę mogła sobie pozwolić na parę miesięcy szpitala by podtrzymać ciąże och... buba - Wto 11 Maj, 2004 10:31 Hmmm, ja już nie studiuję, ale też nie będę mogła pozwolić sobie na kilka miesięcy szpitala. No, chyba, że rzucę pracę :roll: A sytuację mam identyczną. "Miałam" celiakię w dzieciństwie, podobno wyzdrowialam. Od pewnego czasu zaczęły się dawne horrorki zdrowotne. Podejrzewano nawet chłoniaka a ja czułam, że wyczerpują mi się wewnetrzne baterie. Od miesiąca jestem na diecie i wreszcie wracam do normalnego życia. Podczas pobytu w szpitalu uprzedzono mnie o możliwych kłopotach przy ew. ciązy. Myśleliśmy o dziecku za jakieś 2-3 lata, jednak skoro mogą być problemy nawet z zajściem w ciążę to zastanawiamy się czy troszeczkę nie przyspieszyć... Wczoraj sięgnęłam po niemieckojęzyczne materiały dot. celiakii i jasno jest tam napisane, że niegastrologicznymi syndromami celiakii są m.in zaburzenia płodności i wielokrotne poronienia. Nie wiem tylko czy dotyczy to też osób, które przestrzegają diety. agusia - Sro 12 Maj, 2004 15:33 Urodziłam synka 1,5 roku temu. Celiakie zdiagnozowano u mnie w lutym tego roku, nie miałam żadnych problemów z zajściem w ciążę, chociaż przez utajoną chorobę zawsze ważyłam za mało, hemoglobina była na zbyt niskim poziomie. Co prawda gastrolog pytał mnie o to czy nie było u mnie poronień, nic takiego. Ciążę przeżyłam rewelacyjnie, synek jest zdrowy i nie ma celiakii, na szczęście. Pozdrawiam wszystkich działających w kierunku zaciążenia RochelJo - Czw 13 Maj, 2004 09:39 to trochę pocieszające może jak szybko przejdę na dietę, będe się zdrowo odzywiać zeby wyrównać braki ... to wszystko będzie w porządku choć pewnie trzeba będzie bardziej uważać... tyczka - Pią 14 Maj, 2004 12:10
RochelJo - Nie 23 Maj, 2004 01:08 dzięki za wasze wpisy, dodały otuchy dobrze, że jest jedynie "ryzyko", ale nie żadna pewność, że musi coś pójść źle... szczególnie, że ryzyko zawsze istnieje, nawet gdy nie jest się celiakowcem. a czy może ktoś, po późnym zdiagnozowaniu, spotkał się z radą lekarza typu: "jeśli myśli pani o ciąży, to proszę poczekać przynajmniej X miesięcy od rozpoczęcia diety" ? Kasia-mama - Wto 25 Maj, 2004 23:02 Właśnie niedawno dowiedziałam się, że mama kolegi z klasy mojego bezglutka-Kuby jest na diecie. U niej było tak, że chorowała jako dziecko, potem żyła bez diety. Trzy lata temu urodziła trzecie dziecko i zaczęło się od nowa:biegunki, niski poziom potasu itp. Ona zasugerowała lekarzowi badanie w kierunku celiakii i w ten sposób jest znów na diecie. Ale żadne z jej dzieci nie ma problemów ze zdrowiem, wszystko jest ok. A ja zawsze byłam zdrowa, za to mam dwoje dzieci na diecie. Także głowa do góry! Kasia-mama - Sob 29 Maj, 2004 08:16 Ja sama nie jestem chora na celiakię, ale za to mam dwoje chorych dzieci. Znam kobietę, która jest chora i urodziła troje zdrowych dzieci, chorowała tak jak Wy w dzieciństwie, a potem nie była już na diecie. Celiakia "zaatakowała" ją po ostatniej ciąży, jest znów na diecie od trzech lat i czuj e się wyśmienicie. Nie miała problemu z ciążami, porodami itp. Głowa do góry, dziewczyny, to naprawdę zależy też od predyspozycji każdej z nas, trzeba wierzyć, że będzie ok! Magdalena z Malborka - Sro 23 Cze, 2004 20:07 U mnie bardzo późno wykryto celiakie. Problemy mialam od czterech lat (anemia, braki żelaza, utrata masy ciała) zaraz po urodzeniu córki. Teraz od niedawna mam dietę bezglutenową. Wiem, że nie leczona choroba spowodowała teraz między innymi zaburzenia płodności i mam nawet wątpliwości, czy uda mi się zajść w ciąże po raz drugi. Einu - Sro 07 Lip, 2004 13:36 jestem w trakcie diagnozowania moich dzieci i choć nie mam pełnych wyników, wszystko wskazuje na to, że przynajmniej jedno z nich jest chore - a jako, że wprowadziłam dietę bezglutenową i widzę spektakularną poprawę u obojga... nie mam wątpliwości, że dieta jest właściwym rozwiązaniem ponieważ wyczytałam, że celiakia jest przekazywana genetycznie, znaczy to, że każde moje dziecko jest nią zagrożone... ponieważ szczęśliwie jestem w ciąży, przypuszczam, że trzecie dzieciątko jest zagrożone chorobą... dla kobiet ważne więc mogą być informacje, do których udało mi się dotrzeć: http://www.mp.pl/streszczenia/show.php?aid=781 celiakia i ciąża... poważnie są powiązane życząc zdrowia i wiary, że nie będzie źle... pozdrawiam wszystkich Sylwia - Sro 07 Lip, 2004 15:10 Ja wczesniej wyczytalam, ze kobiety chore na celiakie ale nie stosujące diety statystycznie czesciej rodza dziewczynki (oslabiony organizm moze "eliminowac" slabsze meskie plody). Mam tylko nadzieje, ze dieta ustrzeze mnie od problemow, choc o ciazy nie mam co jeszcze myslec. Dopiero od miesiaca jestem na diecie i nadrabiam powolutku stracone kilogramy (dobilam do 45 kilo przy 165cm wzrostu). I jak tu myslec o dziecku. Moja mama choruje na 98% na celiakie (w trakcie badan i nie ma jeszcze potwierdzenia ale objawy na to wskazuja). Bylaby typowym przykladem - pierwsze dwoje dzieci urodzilo sie w 7 miesiacu. Pierwszy chlopczyk nie przezyl. Starsza siostra byla silna i zniosla to dzielnie. Potem bylam ja urodzona normalnie. Potem ciaza meska poroniona i moja mlodsza siostra urodzona normalnie. Ja jestem chora i niestety obawiam sie, ze mlodsza siostra tez (rowniez badania w trakcie). Widze rowniez kilka potencjalnych przypadkow w rodzinie mojej mamy (planuja zrobic badania). W toku sledztwa dotarlam do informacji, ze moj dziadzius wiekszosc zycia (juz jako mlody czlowiek) mial problemy z zoladkiem ale leczyl sie na chorobe wrzodowa. To jakby potwierdza, ze trzeba robic badania niemal calej rodzince jesli znajdzie sie taka jedna "czarna owca" (czyli chora na 100%) jak ja. anakon - Pon 12 Lip, 2004 08:35 Z tego co ja wiem takie badania przesiewowe prowadzi sie we Wloszech, bo juz ktos odkryl, ze to sie oplaca...(oj dlugo tego u nas nie odkryja...) Ja osobiscie nie mialam problemow z ciaza i dziecko urodzilo sie o czasie i normalnych wymiarow, tylko, ze ja przestrzegalam diety i w ogole na mniej lub bardziej przestrzeganej diecie jestem cale zycie. Znam kobiety, ktore swietnie czuly sie w ciazy i dopiero po dowiedzialy sie, ze maja celiakie...i nie urodzily wylacznie dziewczynek... Tymi teoriami u nas zajmuje sie dr Hozyasz z IMiD w Wwie, ale poza tym, ze jest w temacie "oczytany" to nie powiem zeby byl specjalnie pomocny, a kiedy chcialam w ciazy zasiegnac jakiejs porady medycznej co do prowadzenia ciazy z celiakia, to glownie ja musialam lekarzy informowac o co chodzi...i coz czulam sie zdana sama na siebie... Patrzac z drugiej strony w mojej rodzinie raczej nie ma przypadkow celiakii, czyli jestem jakims wyjatkiem(moze potwierdzajacym regule) Za to dla dziecka musze oczywiscie stosowac sie do zupelnie innych niz przyjete regul zywienia i gluten Ola zobaczy pewnie gdzies kolo 2go roku zycia...i zobaczymy co z tego wyniknie. Gość - Pon 12 Lip, 2004 12:40 A u mnie bylo tak: od zawsze na diecie, oczywiscie z nieco roznym stopniem przestrzegania(przez 30 lat nie da sie nie sprobowac roznych dobrych rzeczy, ktore zawieraja niestety gluten....(dopisuje sie tu do milosniekow piwa.)) Urodzilam coreczke, teraz ma 13m-cy, nie daje jej rzeczy z glutenem, bo taka jest procedura przy dziecku osoby z celiakia, profilaktycznie oczywiscie. Mala ma jakies reakcje alergiczne(raczej brzuszne niz skorne)ale mam nadzieje, ze celiakii miec nie bedzie. Ciaza O.K. z zaciazeniem tez nie mialam zadnego problemu, mysle, ze to na prawde zalezy czesciowo od diety. Jesli ok roku przebywa sie na scislej diecie organizm powinien sie zregenerowac wystarczajaco, zeby nie bylo problemow z donoszeniem ciazy, przynajmniej ze wzgledu na celiakie...bo poza tym moze byc jesze 1500 innych przyczyn. anakon - Wto 13 Lip, 2004 12:36 Ej kobiety, ja znam cala rzesze kolezanek-okazow zdrowia, ktore przelezaly ciaze, lub mialy poronienia...ba nawet mialy juz dzieci i przy kolejnych ciazach mialy poronienia, wiec to na prawde nie ma zadnego zwiazku z celiakia...no moze taki, ze oslabionemu organizmowi ciezej zniesc trudy ciazy, a wiec podstawa to dieta i pozytywne myslenie, podejrzewam, ze juz nawet pol roku scislej diety daje sensowna regeneracje organizmu, ale bezpieczniej jest odczekac rok na diecie i do roboty!!!, zycze powodzenia. (Ja jestem na diecie, problemow z zajsciem w ciaze i jej donoszeniem nie mialam, czy dziecko ma celiakie?nie wiem, jest jeszcze za mala) Aleksandra Kaczmarska - Pią 03 Wrz, 2004 10:45 cześć jestem mamą dwójki wspaniałych zdrowych urwisów a przy okazji 25letnim bezglutkiem.Problemów z ciążą żadnych dzieci zdrowe ale po urodzeniu drugiego syna spadek wagi i trochę innych problemów lecz po powrocie do ścisłej diety wszystko wróciło do normy pozdrawiam OLA Gość - Sob 04 Wrz, 2004 20:01 Witam wszystkich. Po zdiagnozowaniu celiakii trzy lata temu (miałam wówczas 24 lata) lekarze poradzili mi, aby poczekać z ciążą ok. roku, aby organizm mógł się zregenerować na diecie. Myślę, że to jest szczególnie ważne, jeżeli ktoś ma poważne zaburzenia lub niedobory np. żelaza lub wapnia, co często zdarza się przy nieleczonej celiakii. A teraz jestem w 26 tygodniu ciąży i póki co wszystko OK ! Madzieńka - Pią 01 Paź, 2004 22:39 U mnie celiaklia ponownie ujawniła sie jak byłam w drugiej ciąży- objawy typowe , ciążowe. Jaś sie urodził mały- 2300 o czasie, 10 pkt, z glikemia- niedobór cukru, drżenie kończyn. Teraz jest wszystko o.k. ja jestem na diecie, Jaś rośnie i ćwiczy metorą Wojty-strasznie krzyczy. Lekare mówią, że gdyby wiedzieli wcześniej - przed moim zajściem w ciążę- byłabym juz wtedy na diecie a nie czekała na objawy po porodzie. Nawiasem mówiąc gdyby nie Jaś to nie wieżyłabym, że dziecko karmione przeze mnie piersią może być grubiutkie- Kacper był jak wyścigówka- długi i chudy. jeju - Sro 17 Lis, 2004 21:46 W dziecinstwie bylam na diecie (podobno bardzo krotko) i teraz majac 28 lat znowu jestem na diecie (od 3 m-cy). Przez ostatnie 7 lat ciagle mialam anemie z niedoboru zelaza, a lekarze jedynie faszerowali mnie preparatami z zelazem. Az wreszcie jeden madry skierowal mnie do gastrologa, ktory na pierwszej wizycie postawil dobra diagnoze... No i ja tez od pewnego czasu mam "cisnienie" na dziecko. Miedzy innymi dlatego poszlam do gastrologa - chcialam uporzadkowac moje "problemy zoladkowe" przed zajsciem w ciaze. I oczywiscie po diagnozie uslyszalam, ze z ciaza musze poczekac rok, az moj organizm sie zregeneruje. Tyle, ze ja nie chce czekac... Niby juz jest poprawa, ale to pewnie za malo dla dzidziusia. Najbardziej sie boje, ze mimo regeneracji organizmu bede miala problem z plodnoscia. Nie mam przeciez 19 lat no i ta choroba, ktora spustoszyla moj organizm... anakon - Czw 18 Lis, 2004 11:09 Mysle, ze nie ma sie co martwic na zapas, zaszlam w ciaze w wieku 30 lat i bez problemu, raczej jest to kwestia wyregulowania gospodarki hormonalnej, radzilabym jeszcze porzed ciaza zrobic densytometrie, USG narzadow rodych , cytologie i zaczac brac kwas foliowy w dawkach dla kobiet w ciazy i na razie tez wit E bo na mur beton masz jej braki, a ciezko to sprawdzic i preparaty ogolnowitaminowe(po konsultacji z lekarzem) tez nie zaszkodza. Jak zrobisz to wszytsko i odczekasz ten rok to mysle, ze bedzie to z korzyscia dla Ciebie, dziecka i przy ew. problemach(czego nie zycze) bedzie juz duzo latwiej o diagnoze. Alemdensytometrie koniecznie, bo w ciazy bedzie na pozno. (niewskazane) jeju - Pon 29 Lis, 2004 23:13 Przepraszam, ze dopiero teraz sie odzywam, ale zyje "w biegu". Dziekuje Ci bardzo za slowa otuchy. Naprawde mnie pocieszylas. O tych dodatkowych badaniach nie mialam pojecia, na pewno skorzystam z Twojej rady i zrobie je jak najpredzej. Oby ten rok szybko minal... i zaowocowal jesienia Pozdrawiam serdecznie! anakon - Czw 02 Gru, 2004 09:02 no to w takim razie do dziela, badania nie zrujnuja Cie nawet jesli bedziesz musiala zrobic prywatnie; usg(50-100zl zalezy od osrodka itd.) densytometra(70-120-ale koniecznie z kregoslupa, a nie z nadgarstka np.-za malo wiarygodna) kwas foliowy to wydatek rzedu 7zl/m-c; cytologia(nawet na kase ch. jest platna...ok30-50zl) Pozdrawiam i czekam za rok na "efekty" Gość - Pon 06 Gru, 2004 23:31 Mysle, ze wiekszosc badan bede mogla zrobic bezplatnie (firma mi oplaca pakiet zdrowotny w prywatne klinice). Tyle,ze u nich jest zasada jak w NFZ, ze na wszystkie badania kieruje specjalista. Czy mozesz mi napisac, jaki lekarz kieruje na densytometrie? Zastanawiam sie tez, do jakiego lekarza pojsc, aby okreslic, w jakie witaminy i mikroelementy powinnam uzupelnic moja diete. Do dietetyka czy gastrologa? A moze do ginekologa z racji planowanej ciazy? Czekam na wskazówki i goraco pozdrawiam jeju - Pon 06 Gru, 2004 23:36 ostatni post byl ode mnie, zapomnialam sie podpisac Gość - Wto 07 Gru, 2004 08:59 Na densytometrie powinien skierowac gastrolog, bo to on powinien wiedziec, ze celiakia nie leczona moze skutkowac osteoporoza...ale kto wie, moze internista moze skierowac? Ginekolog powie Ci tylko ze powinnas brac kwas foliowy, a o reszcie nie bedzie mial pojecia, bo jak znam zycie nie bedzie mial pojecia o celiakii, wiec tez chyba sensowniej do internisty na szczegolowa morfologie, aha poziom kwasu foliowego, nic skomplikowanego, a da odpowiedz czy przypadkiem nie masz niedoboru, co przy celiakii jest czeste, a w ciazy ma spore znaczenie. USG oczywiscie ginekolog i pewnie wykona na miejscu jesli to jakas prywatna klinika.(przed checia zajscia w ciaze nikt nie powinien robic przeszkod w zrobieniu USG, bo to jest jakas podstawa-czy nie ma nieprawidlowosci w budowie i rozmieszczeniu narzadow). I jak w kazdym przypadku warto wyleczyc zeby-bo w ciazy lepiej tego nie robic-znieczulenie itd. vixi - Czw 07 Lip, 2005 21:55 mi zawsze mówili że mogę być bezpłodna bo w celiakii to choroba towarzysząca - ale jeszcze nie mam dzieci i nie wiem choć boję się zbadać chyba to zrobię Patka - Sob 09 Lip, 2005 21:19 ten temat coraz bardziej mnie także interesuje mam ciągle brak magnezu uzupełniam teraz ide znowu na poziom żelaza, z którym tez mam problem - obawiam sie anemii w ciąży. I sen z powiek spędza mi wybór ginekologa - myslę że celiakia nie wpływa szczególnie na przebieg porodu ale prowadzenie ciązy chciałabym dzidzię na wiosnę ale martwi mnie ubogość diety w ostatnim trymestrze zimowym jednak chyba pierwsze śa najważniejsze - ten post troche haotyczny, ale wiele myśli mi sie ciśnie. jestem na diecie z przerwami od 25 lat pewnie malec tez bedzie bezglutkiem :cheesy: oboje z narzeczonym jesteśmy uczuleni na produkty mleczne :mrgreen: czyli nici z karmieniem naturalnym?? Jolka - Pon 11 Lip, 2005 08:55 Patka ja myslę ze jesli chodzi o karmienie naturalne to chyba jak najbardziej będziesz mogla i jak mnajbardziej to będzie wskazane dla twojej przyszlej dzidzi.Ty zapewne bedziesz musiala uwazac na to co jesz a twój bobasek bedzie mógł pić twoje mleczko.Ja jak byłam w ciąży z 2 dzieckiem to nie mogłam pic mleka i jak karmilam róniez musialam zapomnieć o nabiale .A poza tym wcale nie jest powiedziane że twoja dzidzia bedzie chora na to co ty choć jest duże prawdopodobieństwo że odziedziczy wasze sklonnosci alergiczne.Powodzenia. vixi - Pon 11 Lip, 2005 09:03 zgadzam się w 100% z Jolką - prawdopodobieństwo że urodzi wam się dziecko np. z celiakią jest takie jak u całkiem zdrowych ludzi a jeśli chodzi o mleczko to troszkę inna sprawa ale to że ty jesteś uczulona też nie znaczy że twoja dzidzia będzie i że nie będziesz mogła karmić piersią - USZKA DO GÓRY - jestem z Tobą całym serduchem Patka - Pon 11 Lip, 2005 09:51 celiaki sie nie obawiam jedynie dodatkowych uczuleń żeby nie nabawić sie w ciąży anemii ani nie wywołać jej u dziecka ubooga dietą. Dzięki dziewczyny za odpowiedzi :mrgreen: kinga - Pon 11 Lip, 2005 12:23 Patko!ja też bałam się,że 2 córka będzie miała celiakię jak jej starsza siostra,a ona jest tylko uczulona na jajka.Nie martw się i myśl pozytywnie,bo twój stres maleństwu nie pomoże. Pozdrawiam-Agnieszka(Kinga) anakon - Sro 13 Lip, 2005 13:42 Na prawde nie ma reguly na dziedziczenie celiakii, ja mam w kazdym razie nadzieje, ze moja mloda nie ma(na razie jest na prowokacj, a ma ponad 2 lata). Co do anemii i niedoborow mineralnych -jesli scisle przestrzegasz diete nie powinno ich byc(moze jedynie kwas foliowy i vit E) a jesli ciagle masz anemie to ja bym sie zastanawiala nad innymi przyczynmi. Ja w ciazy zadnej anemii nie mialam.(bez ciazy tez z reszta nie) Ginekolog lepiej, zeby wiedzial co to jest celiakia, bo moze wowczas zlwcic Ci dodatkowe bad. np poziom kwasu foliowego-ale to jeszcze przed ciaza. Patka - Sob 20 Sie, 2005 23:42 Anakon dzięki :mrgreen: Monika23 - Pon 05 Gru, 2005 10:56 Ja nie mam jeszcze dzieci, ani nie byłam w ciąży. Ostatnio byłam u okulisty, który wykrył u mnie dystrofie czopków. I zasugerował mi, żebym poważnie zastanowiłam się "czy jest sens posiadania dzieci w moim przypadku, bo przecież mam dwie choroby genetyczne. Czy nie zrobi Pani dziecku większej krzywdy niż by go Pani nie miała?" I co Wy na to? Lekarze to mają pojęcie o chorobach... Patka - Pon 05 Gru, 2005 11:01 Monika23 slodko :wink: ech ci lekarze :wink: ale musimy sie poświęcic kto będzie nas na emeryturze utrzymywał :wink: Monika23 - Pon 05 Gru, 2005 12:15 Też mi się to podoba.. Takie "opowieści dziwnej treści"... Mam ich masę w swojej historii choroby.... kabran - Pon 05 Gru, 2005 14:39 Ja mam dwie choroby genetyczne, celiakię wykrytą od niedawna, a urodziłam zdrową, mądrą córeczkę. Nieodpowiedzialna jakaś jestem, czy jak? :wink: O ile pamiętam ze szkoły średniej, to przy większości "defektów genetycznych" nie ma mowy o prostym dziedziczeniu. Zwłaszcza, że materiał genetyczny (wiem, że trywializuję) pochodzi od obojga rodziców. A nikt nie zna przecież genetycznej historii swojej rodziny, a zwłaszcza rodziny przyszłego tatusia, nie? Mam tu na myśli nie tylko choroby w tym i poprzednim pokoleniu, czasem trzebaby sięgać daleko w przeszłość. Jaki stąd wniosek? Każde dziecko to genetyczna loteria, nie dajmy się zwariować, prawie każda kobieta (poza naprawdę wyjątkowymi wypadkami ciężkich defektów) ma szansę urodzić zdrowe dzieciątko. I tego należy się trzymać. Monika23 - Pon 05 Gru, 2005 16:37 No co Ty... Lekarze wiedzą lepiej 3xmama - Pią 03 Lut, 2006 11:18 cześc, czytam to wszystko, i podzielę się swoją historią, jestem na diecie od 10 miesiąca , był czas kiedy wykluczono u mnie celiakię( w 7-m roku zycia)i dopiero w liceum trafiłam do pani dermatolog(maiłam problemy skórne) stwierdzi.ła u mnie chorbę Duhringa, czyli witaj dieto, trafiłam wtedy do jedynego specjalisty w Rzeszowie niezyjącego już (a szkoda) dr Romańczuka,wspaniały człowiek,chociaż pamiętam że bardzo mnie postraszył ,że możesz nie miec dziieci, pamiętam bardzo płakałam ale postanowiłam trzyma dietę, troszkę pofolgowałam sobie gdy skończyłam studia, powiedział koniec z bezglutenowym jedzonkiem- kosztowało mnie to poważną chorbę- choroba gulliane - barre(odmiana neuropatii, czyli powikłań, wyst. przy niestosowaniu diety) nie polecam, nie chodziłam przez kilka miesięcy, a cała rehabilitacja trwała rok( rok wyciągnięty z zyciorysu) chociaż może nie do końca , bo wtedy poznałam mojego męża, którybył moim rehabilitantem. Pobraliśmy się, bardzo chcieliśmy mie dziecko, lekarz neurolog odradzał nam ciążę, ale Bóg chciał inaczej , i urodziłam dużego, ślicznego chłopca, co najważniejsze zdrowego Pozdrawiam wszystkie dziewczyny i, przyszłe i obeccne mamy, Głowa do góry jeju - Nie 19 Mar, 2006 12:40 Ja po roku diety podjęłam próbę zajścia w ciążę i udało się za pierwszym razem... niestety ciąża trwała tylko 6 tygodni. Jestem po poronieniu, oczyszczaniu macicy itd. I chociaż minęło 5 miesięcy od tego czasu, to nadal wylewam łzy i zadaję sobie pytanie "dlaczego?" Od dwóch miesięcy próbujemy ponownie, na razie bezskutecznie. Pewnie to kwestia okaleczonej psychiki. Mój ginekolog nie ma pojęcia o celiakii, lekceważy moje sugestie odnośnie dodatkowych badań, twierdzi że to poronienie pewnie było dziełem przypadku. A ja chcę to wiedzieć na 100%! Nie chcę znowu przechodzić przez ten koszmar! Może ktoś z Was orientuje się, jakie niedobory towarzyszące celiakii moga mieć wpływ na płodność i przebieg ciąży? Jakie dodatkowe badania powinnam wykonać, żeby mieć pewność, że wszystko jest ze mną ok? Póki co robiłam następujące badania: morfologia ogólna i żelazo, hormon tarczycy, toksoplazmoza, cytomegalia - te wyniki są ok. I nie wiem co dalej... jeju - Nie 19 Mar, 2006 12:46 Mysle, ze nie ma sie co martwic na zapas, zaszlam w ciaze w wieku 30 lat i bez problemu, raczej jest to kwestia wyregulowania gospodarki hormonalnej, radzilabym jeszcze porzed ciaza zrobic densytometrie, USG narzadow rodych , cytologie i zaczac brac kwas foliowy w dawkach dla kobiet w ciazy i na razie tez wit E bo na mur beton masz jej braki, a ciezko to sprawdzic i preparaty ogolnowitaminowe(po konsultacji z lekarzem) tez nie zaszkodza. Jak zrobisz to wszytsko i odczekasz ten rok to mysle, ze bedzie to z korzyscia dla Ciebie, dziecka i przy ew. problemach(czego nie zycze) bedzie juz duzo latwiej o diagnoze. Alemdensytometrie koniecznie, bo w ciazy bedzie na pozno. (niewskazane) zastosowałam wtedy oczywiście Twoje porady - o densytometrii mój lekarz nie chciał słyszeć (stwierdził, że przesadzam), USG i cytologia były ok, kwas foliowy brałam, no i na wszelki wypadek Falvit... Może miałabyś jakieś dodatkowe sugestie? Basia - Nie 19 Mar, 2006 21:34 A ja po 2 latach diety zaciążyłam przy pierwszym podejściu , i po bezproblemowej ciąży urodziłam zdrową dziewczynkę Przedtem konsultowałam się za specjalistą od celiakii który radził poczekać rok od rozpoczęcia diety, aby uzupełnić ew. niedobory w organizmie (np. żelaza). Dodam, że przed diagnozą bóle brzucha męczyły mnie przez 5 lat, ale nie byłam nigdy chuda ani wyniszczona. W ciąży nie oszczędzałam się, chodziłam po górach, pływałam delfinkiem i wogóle się dużo ruszałam. Oczywiście cały czas utrzymywałam dietę. Czułam się świetnie. Czytałam kiedyć na amerykańskim forum celiaków, że badania dowodzą, iż jeżeli kobieta przstrzega diety to jej płodnośc nie rózni się od płodności osób zdrowych a dzieci rodzą się nawet statystycznie większe (pewnie dlatego, że mama lepiej się odżywia). A wogóle grunt to się nie stresować, bo to naprawdę może utrudnić... anakon - Pon 20 Mar, 2006 11:14 Dla mnie to wyglada tak: w przypadku tzw zdrowej kobiety ginekolodzy podejmuja sie wykonywania dodatkowej diagnostyki po 2gim poronienu, jest to przykre, ale nikt nie powiedzial, ze nie mozna dzialac na wlasna reke. Po 1sze wazne jest USG, mozna w nim wykluczyc "grube" wady ukladu rozrodczego; oczywiscie morfologia a do tego zelazo i koniecznie kwas foliowy; niedobory tego ostatniego moga powodowac wady u plodu, niekiedy wady te sa tak duze, ze organizm sam "eliminuje" plod nieprzstosowany do zycia. Poza tym cytologia, badanie ginekologiczne i mozna zrobic podstawowe badania hormonalne (rowniez hormony tarczycy) Podejrzewam, ze w tej sytuacji na wlasny koszt i odpowiedzialnosc, albo zmienic ginekologa na takiego, ktory to zrozumie i sie przychyli do takich prosb. Osobiscie uwazam, ze poronienia moga sie zdarzyc nawet najbardziej zdrowej kobiecie, a gdzies czytalam, ze ok. 90% ciaż ulega poronieniu i kobiety nie zdaja sobie z tego zprawy(absurdalne, ale byly to doniesienia medyczne) Inna kwestia to bariera psychiczna, czasem pojawia sie tak silna, ze mimo braku obiektywnych przyczyn nie dochodzi do ciazy przez dlugie lata. Mysle, ze w tym wypadku wazne jest zrobienie badan, by miec wieksze poczucie bezpieczenstwa, a to moze sprawic, ze z zaciazeniem pojdzie latwiej i oczywiscie dobra opieka od poczatku ciazy, moze jakies leki podtrzymujace itp. Zycze oczywisce powodzenia, ale badania nie zaszkodza, a niektore warto robic zanim sie zajdzie w ciaze(np jakies przeswietlenia) anakon - Pon 20 Mar, 2006 11:47 Ja bym ta densytometrie zrobila na wlasna reke...oczywiscie na ciaze to nie ma bezposredniego przelozenia, ale jesli jest osteoporoza to w ciazy raczej sie poglebi niz poprawi...i mysle, ze nie ma tu zadnej przesady, bo nie trzeba byc stalym bywalcem oddzialow ortopedycznych, zeby miec galopujaca osteoporoze...Badanie kosztuje ok 100zl. Oczywiscie zdrowe odzywianie, zdrowy tryb zycia i folic to teraz podstawa(i przestrzeganie diety oczywiscie) Densytometria tylko gdy nie jest sie w ciazy bo to badanie radiologiczne. Asia S. - Pon 20 Mar, 2006 12:59 Mi w zupełności starcza dieta bezglutenowa, kwas foliowy i Feminatal. przepisany przez lekarza, jestem w ósmym miesiącu ciąży i czuję ję całkiem dobrze, a jeżeli chodzi o poziom żelaza to jest wyższy niż gdy nie byłam w ciąży. Poza tym zamierzam karmić piersią i przez pierwsze miesiące będę na diecie bezmlecznej, żeby zmniejszyć ryzyko skazy białkowej u maluszka. Powodzenia! Trzeba wierzyć, że wszystko będzie w porządku! gosia888 - Pią 24 Mar, 2006 22:05 Mam 23 lata i 5 miesiecznego zdrowego slicznego synka. Cala ciaze czulam sie super, wyniki badan bardzo dobre, porod bez powiklan (nawet zostalam pochwalona przez polozna ze jak na pierworodke bardzo szybko rodzilam). 1,5 miesiaca po porodzie zaczelam sie zle czuc a o tym ze mam celiakie dowiedzialam sie 2 tygodnie temu. Boje sie by moj maly brzdac tez nie mial wiec jak ktos wie jak mozna uchronic to chcialabym uslyszec rady. Aha co do wszystkich zastanawiajacych sie nad ciaza. Jest to cos wspanialego. Gdybym wiedziala ze nie bede miala celiakii gdybym nie rodzila, to bez wahania urodzilabym jeszcze raz Tomeczka. Dzieci sa cudowne!!! anakon - Wto 28 Mar, 2006 08:32 W zasadzie wszystko juz zostalo napisane na forum; dziecko na pewno nie musi miec celiakii; najlepiej nie podawac nic z glutenem do 1,5r; karmic jak najdluzej piersia; byc pod kontrola gastroenterologa i po 1,5 r zrobic prowokacje glutenem + testy z krwi. Annawolcz - Pią 31 Mar, 2006 13:42 W wieku 22 lat miałam zdiagnozowaną celiakię. A mając 28 lat urodziłam zdrową córeczkę. Ciąże przechodziłam bez żadnych komplikacji. Dziecko urodziło się duże i zdrowe. Dbałam aby przez pierwsze 9 miesięcy nie dostawała glutenu. Na szczęście jest zdrowa i na nic nie uczulona. Gdyby ktoś miał pytania o przebieg ciąży to chętnie odpowiem Pozdrawiam Ania chciałabym sie czegos wiecej dowiedziec o ciązy u celiaków czy potomek bedzie bezglutenowy tez [ Dodano: Pią 31 Mar, 2006 13:43 ] olcia13-61 - Nie 02 Kwi, 2006 19:47 Moja przygoda z celiakią a ciążą odbywała się w całkowitej niewiedzy, że jestem chora ze względu na mylną diagnozę lekarzy.Dwukrotnie byłam w ciąży i tak samo reagowałam w pierwszych miesiącach,czyli biegunką i dość znaczą utrarą wagi(większą jak w normalym przebiegu ciąży).Przy drugiej musiałam nawet przejść na trzy dni na same płyny aby to jakoś się uspokoiło,no pomogło, potem przebieg ciąży nie sprawiał mi problemów i urodziłam zdrowe dziewczynki. :wink: asiar - Sro 05 Kwi, 2006 17:47 A czy znajdzie się może jakaś mama, która przez całe życie nawet nie słyszała o celiakii, ale po zdiagnozowaniu dziecka i na przykład namowie lekarza zrobiła sobie badania w kierunku celiakii?I jeszcze bardziej szczegółowo - czy może znajdzie się jakaś mama, ktora dowiedziała się w ten sposób, że też jest chora? anakon - Czw 06 Kwi, 2006 08:25 Co prawda nie czuje sie do konca uprawniona bo nie bylam w takiej sytuacji, ale jak sadze troche obawiasz sie co z Toba, mysle, ze jedyne rozsadne rozwiazanie to zrobic badania i sie nie zastanawiac. Po prostu standardowo w takiej sytuacji lekarz powinien zalecic badania przesiewowe w najblizszej rodzinie (zwlaszcza jesli jest to celiakia, a nie alergia na gluten lub zespol zlego wchlaniania, czy jeslita drazliwego). Badania nie bola(przesiewowe) nie sa szczegolnie klopotliwe i szczegolnie kosztowne, a mozna uzyskac wiedze, ktora pozwoli spac spokojnie(bo w wiekszosci przypadkow jednak nie ma takiego prostego dziedziczenia) Sylwia - Czw 06 Kwi, 2006 12:17 I dodatkowo masz asiar pełne prawo do badania. Po zdiagnozowaniu mnie moje siostry jak i rodzice bez problemu mogli się bezpłatnie (dla lekarki to było oczywiste) poddać badaniu. Tata nawet o tym nie myślał, mama i młodsza siostra miały badane przeciwciala przeciw transglutaminazie tkankowej i wycinki po gastroskopii - nie są chore, starsza siostra robiła później badania przeciwciał p. endomysium i wyszły ujemne. Wyglada na to, że tylko ja jestem chora. asiar - Czw 06 Kwi, 2006 13:50 Ja właściwie jeszcze się waham, ale jak ostatnio naczytałam się o bólach stawów, to jestem chyba bliżej niż dalej podjęcia decyzji. Chociaż pocieszyła mnie Sylwia, a właściwie to, że jej mama jest zdrowa :=D>: Sylwia - Czw 06 Kwi, 2006 20:16 No to teraz asiar cię nie pocieszę, bo ja wiele lat przed wykryciem celiakii (mam 30 lat a to było jak miałam jakieś 21) miałam problemy z bolącym prawym kolanem. Po niepotrzebnej rehabilitacji wreszcie po wielu miesiącach lekarz skierował mnie na badania krwi. Wyszło, że mam bardzo wysoki poziom kwasu moczowego w surowicy krwi, który powoduje stan zapalny w stawach. Wyladowałam u reumatologa (lakarka była bardzo zdziwiona, że w tym wieku), brałam leki (milurit). Po chyba trzech kuracjach (kwas moczowy spadał a po odstawieniu leków znowu wzrastał) sytuacja się ustabilizowała i przez pare lat nie miałam problemów. Bóle (już nie tylko kolana) wróciły pare miesięcy przed wylądowaniem w szpitalu (gdzie zdiagnozowano celiakię). Mój organizm był już wtedy poważnie wyniszczony i juz nie miałam siły normalnie funkcjonować. Kwas moczowy był blisko górnej granicy normy. Wszystkie typowe badania reumatologiczne były w normie i lekarka właściwie nie wiedziała dlaczego boli. Teraz wiem, że za wszystko odpowiadała ujawniajaca się powoli celiakia. Jestem prawie dwa lata na diecie. Przestało boleć jakieś pół roku od jej wprowadzenia. Na Twoim miejscu nie czekałabym aż sytuacja się pogorszy i będzie łatwiej się zmobilizować (oby w Twoim przypadku tak się nie stało). Diagnoza (jeśli taką usłyszysz) nie jest tragedią. Gorsze są skutki odwlekania badań, bo potem trzeba lat aby to odbudować (niestety wiem o tym dobrze). Chyba nie trzeba dodawać, że zdrowy rozsądek mamy jest ważny dla dziecka. Ale się rozpisałam. asiar - Czw 06 Kwi, 2006 20:33 fakt, rozpisałaś się, ale ja Ci za to bardzo dziękuję, działasz mobilizująco Olesia - Wto 11 Kwi, 2006 19:48 no czytam i czytam i sama juz nie wiem o co chodzi-[zwlaszcza jesli jest to celiakia, a nie alergia na gluten lub zespol zlego wchlaniania, czy jelita drazliwego] a ja byłam przekonana,ze celiakia to to samo )) kabran - Wto 11 Kwi, 2006 21:26 Różnica między alergią na gluten a celiakią jest zasadnicza i była już wielokrotnie "przerabiana" na Forum. Alergia to przesadna, wygórowana odpowiedź układu immunologicznego na alergen, np. gluten (ale niekoniecznie). Objawy typowe to bóle brzucha, biegunki, wysypka, pokrzywka itp. Objawy są na ogół dość burzliwe. Mechanizm powstawania celiakii wciąż jest dyskusyjny. Ale zasadnicza różnica polega na tym, że w celiakii gluten niszczy kosmki i upośledza wchłanianie. Dopiero to powoduje powstawanie tzw. chorób towarzyszących (np. osteoporozy). Celiakia jest chorobą wrodzoną i ma się ją do końca życia. Alergia pokarmowa, zwłaszcza u dzieci może minąć (choć nie musi). Zaś wtórny zespół złego wchłaniania powstaje w wyniku działania jakiegoś czynnika zewnętrznego, np. intensywnej kuracji antybiotykowej i jest przemijający. Zaś ZJD (IBS) to zupełnie inna para kaloszy, choć i w tym przypadku wielokrotnie spotkałam się w literaturze z zaleceniem diety bezglutenowej.To tyle o tym, choć zupełnie nie na temat... Niniejszym się sama upominam. :wink: Olesia - Wto 11 Kwi, 2006 22:14 dzięki serdeczne za odpowiedz.powiem szczerze,ze słyszałam rozne opinie,rozne teorie,nawet lekarze nie sa w stanie wysnuc jednego tlumaczenia...nie chce sie teraz wymadrzac ale słyszałam,ze jedno i drugie ma jedno pochodzenie,i nie leczone doprowadza do powaznych zaburzen w organizmie...jak tylko znajde materiał żrodlowy to sie podziele... a z innej beczki...jestem od grudnia na Dapsonie i moja pani ginekolog poradzila,zeby narazie wstrzymac sie z zajsciem w ciaze..raz,ze mam jeszcze słaby organizm,dwa,ze przyjmuje Dapson.A trzy,mam cukrzyce...i zyje jakos dalej,chociaz bywa ciezko.Czy ktoras z Was zaszla w ciaze podczas stosowania tego leku?...bede wdzieczna za informacje:)) pozdrawiam:) Patka - Sro 12 Kwi, 2006 09:44 Sylwia czy podvczas ciązy nie miałaś problemu z bólami stawowymi nasilonymi?? Ja niedługo mam zamiar zacząc sie starac ale ostatnio jeste trochę w kropce ponieważ od ok 1/2 roku potwornie bolą mnie stawy mimo restrykcyjnej diety i boje sie co będzie w czasie ciąży .... Sylwia - Sro 12 Kwi, 2006 16:02 Oj jeśli to do mnie to nigdy nie byłam w ciaży. Rozumiem, że w takim wątku to się wszystko może pomieszać. emalia_com - Nie 30 Kwi, 2006 20:27 Ja z zajściem problemu nie miałam jednak z donoszeniem tak, 6,7,8 miesiąc leżałam na podtrzymaniu. Powody to: zagrożenie przedwczesnym porodem, anemia ciężka do zatrzymania bo ciagle mimo żelaza, b12 spadała nie mówiąc o jej wzroście, rozwarcie, i chyba tyle.Lezałam na łóżku, które miało podłożone cegły by leżeć głową w dół i nie wywoływac dodatkowo buli, miałam pętle a więc prosto mówiąc szew okrężny na szyjce macicy bo nie urodzić i najmniej 3 zastrzyle dziennie, na koniec niewiedziałam już jak mam leżeć bo tyłek cały skuty i bolał a brzuch duży. Ale opłacało się urodziłam zdrowego chłopca, geny odziedziczył po mężu, jednak niewiem czy kiedykolwiek zdecyduję sie jeszcze raz bo teraz już wiem co mnie czeka. Pozdrawiam pa. asiar - Nie 30 Kwi, 2006 22:09 Tutaj chyba trudno o reguły. Nigdy nie byłam na diecie, ale po zagrożonej ciązy (4 miesiące w łóżku) urodziłam celiaczkę, a drugą ciążę straciłam w trzecim miesiącu vixi - Pią 05 Maj, 2006 09:33 hmmm sylwia ja rozumiem że masz dnę moczanową...mój facet ma to samo a ja mam celiakię dwie diety i zamieszania co nie miara to co ja mogę jemu zabronione a to co on może tego ja nie...ale ten świat jest zbudowany...a co do występowania celiakii w rodzinie to według mnie to bardzo możliwe - sama podejrzewam w mojej rodzinie dwie osoby ale ze strachu przed diagnozą jakby to było nie wiem coś tragicznego nie chcą się zbadać... Agniesia - Pią 05 Maj, 2006 21:24 vixi u mnie jest to samo, mam pewne podejrzenia ale ta osoba się uparła, że badania nie zrobi. Próbowałam namówić na przeciwciała i też nic nie wskórałam Sylwia - Pon 08 Maj, 2006 14:14 hmmm sylwia ja rozumiem że masz dnę moczanową... Niezupełnie, bo to były jedynie przejściowe problemy (a w przypadku dny chyba nie jest tak łatwo się jej pozbyć). Skąd się wzięły nie wiem ale podejrzewam, że miało to jakiś zwiazek z niezdiagnozowana celiakią. Asia S. - Pon 08 Maj, 2006 15:55 Do Patki Ja będąc w ciąży nie miałam żadnych problemów ze stawami, choć przed bywało różnie, były dni, że się nie mogłam ruszać z bólu ale na szczęście w ciąży nie miałam większych dolegliwości (oprócz tych oczywistych jak poranne mdłości ale i te nie trwały długo). Poza tym w ogóle nie chorowałam (zazwyczaj mam kilka angin w ciągu roku), myślę, że to dlatego, że organizm kobiety w ciąży nastawia się bardziej na dzidziusia i to właśnie jego rozwój jest najważniejszy. Pamiętaj tylko o przestrzeganiu diety ( można nabawić się niedokrwistości), ja przyjmowałam cała ciążę preparat witaminowy i bardzo rygorystycznie przestrzegałam diety, no i lekarz sam był zdziwiony, że moja morfologia jest lepsza niż przed ciążą. A dzieci to największy skarb i szczęście... A to właśnie moje maleństwo ![]() vixi - Pon 08 Maj, 2006 15:55 jeśli tak to wielkie szczęście - pozdrawiam. Anna Frączek - Pon 08 Maj, 2006 16:11 Do Asi S: Ola jest śliczna Tylko uprzedzam - wszystkie Ole mają "charakterki"!!! :wink: Wiem z własnego doświadczenia Asia S. - Pon 08 Maj, 2006 16:37 Właśnie zaczęłam zauważać ten charakterek u mojej niuni, robi takie miny, że hej! Dzięki za ostrzeżenie, będę uważać, pozdrowienia dla Ciebie i Oli! Ana - Czw 18 Maj, 2006 14:39 Witam, Za 3 misiace bede szczęśliwą mężatką i zaraz po ślubie chcielibyśmy starać się o dziecko. Celiakie wykryto u mnie dopero teraz - w wieku 24 lat (od ponad 2 lat walcze z objawami, a diagnoze postawiono wczoraj:() Jak dlugo powinnam byc na diecie bezglutenowej zanim zaczniemy probowac?? Asia S. - Czw 18 Maj, 2006 14:52 ja byłam pół roku na diecie zanim zaszłam w ciążę, ale to zależy od wyników badań, ja miałam niski poziom żelaza zaraz po diagnozie, po trzech miesiącach wrócił do normy więc nie było żadnych przeciwskazań (morfologię też miałam w normie). Myślę, że i tak powinnas zasięgnąć rady dobrego gastrologa, jesli takowego znasz Pozdrawiam i życzę powodzenia! Ola* - Czw 18 Maj, 2006 14:59 Aniu - wydaje mi się że około pół roku od rozpoczęcia diety - bo tyle chyba trwa średnio proces regeneracji kosmków i ogólnego powrótu organizmu do równowagi. Nie jestem jednak lekarzem i myślę że w takim przypadku powinnaś skonsultować się ze specjalistą - wiadomo, że każdy reaguje indywidualnie. Przestrzeganie diety też nie jest sprawą prostą i oczywistą - a będąc w ciąży trzeba specjalnie uważać, dlatego powinnaś sobie też dać jakiś czas na przewyczajanie się do diety. vixi - Czw 18 Maj, 2006 16:49 no przynajmniej pół roku i ważne żeby brać witaminki i uzgodnić wszystko z lekarzem - moja pani doktor stwierdziła, że zanim będę chciała zajść w ciążę mam się do niej zgłosić - no i bezwzględne przestrzeganie diety przed i w trakcie ciąży... Ana - Pią 19 Maj, 2006 07:13 Bardzo am dziękuję za rady:) Od razu podczas konsultacji zapytam o kwestie ciazy, a dodatkowo jeszcze porozmawiam z ginekologiem:) Trzymajcie kciuki vixi - Pią 19 Maj, 2006 09:34 tak właśnie zrób - a kciuki trzymamy nie bój żaby bogienka - Pon 22 Maj, 2006 16:40 Ana, trzymaj sie dzielnie! Będzie dobrze. Ja się przygotowuję do szpitala i ustawiam rodzinne wycieczki z bezglutenowym prowiantem... I wiesz co? Pierwszy raz - z czystym sumieniem - mogę powiedzieć, że gorąco zyczę Ci moich teraźniejszych problemów. Oby Wam się udło!!! vixi - Pią 26 Maj, 2006 11:16 bogienko tobie tez powodzenia aneczka - Pią 26 Maj, 2006 17:11 moja pani doktor chyba "zasługuje" na zmianę ponieważ cały czas od kiedy przestrzegam diety i leczę się pod jej okiem (a trwa to już dwa lata) mówi mi że raczej nie mam co myśleć o dzieciach a ja o niczym innym teraz jakoś myśleć nie mogę. Dzięki za to forum bo jednak jest we mnie jeszcze nadzieja że wszystko będzie dobrze. Tak jak sobie życzę wszystkim dużo dobrych myśli że wszystko będzie dobrze!!!pozdrawiam. kfiatek - Pią 26 Maj, 2006 17:43 mówi mi że raczej nie mam co myśleć o dzieciach W sensie: nie masz co myśleć o nich jeszcze przez czas jakiś czy nie masz myśleć w ogóle? Bo ja zrozumiałam, że w ogóle :shock: aneczka - Sob 27 Maj, 2006 09:38 dzięki kfiatek, że zainteresowałaś się tym co napisałam.Dobrze zrozumiałaś bo pani doktor do której chodzę na wizyty twierdzi że z celiakią nie można mieć dzieci Agniesia - Sob 27 Maj, 2006 10:10 dzięki kfiatek, że zainteresowałaś się tym co napisałam.Dobrze zrozumiałaś bo pani doktor do której chodzę na wizyty twierdzi że z celiakią nie można mieć dzieci :shock: :shock: :shock: to mnie teraz zmartwiłaś. Na szczęście wiem, że szanse są więc jestem spokojna. Tobie zaś radze zastanów się czy chcesz chodzić do takiego lekarza [-( vixi - Sob 27 Maj, 2006 10:17 idiotka nie lekarz...też raz w życiu - młodym życiu taka spotkałam i aż się rozpłakałam - potem juz wiedziałam, że to nie prawda. kfiatek - Sob 27 Maj, 2006 10:37 Dobrze zrozumiałaś bo pani doktor do której chodzę na wizyty twierdzi że z celiakią nie można mieć dzieci Jasne, kolejny świetny specjalista ](*,) Takie dołowanie pacjentek powinno być zabronione - zwłaszcza, że kobieta powinna się chyba douczyć najpierw Przecież na forum są dziewczyny z celiakią, co jak najbardziej mają potomstwo, to chyba najlepszy dowód, że owszem, można mieć dzieci, nie? Przynajmniej ja mam taką nadzieję - w końcu ja też mam celiakię :wink: [ Dodano: Sob 27 Maj, 2006 10:45 ] vixi - Sob 27 Maj, 2006 20:29 Kfiatku też mi się wydaje, że jak się przestrzega diety to nic złego dziać się nie powinno ani z mamusiami ani z dzieciątkiem. Ana - Pon 29 Maj, 2006 10:57 A wiecie może jakie jest prawdopodobieństwo że dzieciaczek otrzyma po mnie w spadku celiakię, jeśli podczas ciąży będę ściśle przestrzegać diety?? Agniesia - Pon 29 Maj, 2006 12:32 A wiecie może jakie jest prawdopodobieństwo że dzieciaczek otrzyma po mnie w spadku celiakię, jeśli podczas ciąży będę ściśle przestrzegać diety?? Dieta nie ma na to wpływu. Celiakia to choroba genetyczna więc i tak przekażesz ją w genach. Może być tak, że twoje dzieci będą tylko "nosicielami" a ujawni się to w kolejnym pokoleniu. edyta - Pon 29 Maj, 2006 13:47 To ja wam napiszę op sobie! Jako dziecko miałam problemy, później długo, długo nic no i trafiło mnie pod koniec studiów :roll: Leczyli mnie na wszystko co wymyślili, jeśli to tak można zwać, raczej stawiali diagnozy na oko. Byłam coraz słabsza, chudsza, spędzałam czas wolny i nie tylko w toalecie, do domu jeździłam tylko samochodem, zeby móc stanąć w razie potrzeby w poszukiwaniu toalety ) Sama już podejżewałam, ale raczej tego nie przyjmowali do siebie. Po studiach pracowałam w przychodni leczenia niepłodności, no i statystycznie biorąc kobiety z celiakią częściej są bezpłodne, lub poraniają dokładnie tak samo jak anorektyczki i inne maniacko się odchudzające, ale wierzcie mi nigdy nie widziałam takich kobiet tam, poraniały zdrowe, i te które bardzo długo brały środki antykoncepcyjne. A tak na logikę, zeby mowić, że przez to się poroniło to badana populacja pod tym wzgledem powinna być przebadana, a na to wpływa też wiele innych czynników, np. cytomegalia, wady płodu, wady w budowie układu rozrodczego, itp. No i dlaczego zachodziły w ciążę i rodziły kobiety nawet w czasie wojny i wielkiego głodu, przecież też byłyu niedozywione. Ja zaszłam w ciążę w okresie największego zaostrzenia choroby, dodam jeszcze że mam nadciśnienie, wadę serca i nerek i 3 razy słyszałam że nie wolno mi choćby ze względu na te moje choroby, bo wyciągne nogi i wiele tsam jeszcze innych. W ciąży czułam się wcale nie tragicznie, owszem meczyły mnie biegunki dalej nie miałam apetytu, byłam może i pobudzona, ale to raczej moja cecha, no i nie miałam apetytu. Jeździłam straszne kilometry autostradami wzdłuż i w szerz Polski, pływałam w morzu, spadłam z dużej wysokości, na dokładkę okazało się że mam też cytomegalię. I wiecie co przytyłam 4,9kg, szyjka skracała się od 7 miesiąca, wyniki na pograniczu i nizbyt poniżej normy, urodziłam pzred czasem skrojona na zimno ale to przez ciśnienie. Jak na ten okres był mały całkiem duży, tylko 1 dzień w inkubatorze, żadnych problemów związanych z byciem wcześniakiem. Dopiero po ciąży dowiedziałam się że jestem bezglutenowa i to pożadnie, mały zresztą też ale to długa droga. I dziewczyny w ciąży nie stosowałam diety bo jeszcze nie wiedziałam kazali mi np. jeść lakcid a ja już siły nioe miałam 8-[ No i mimo tych ich określeń mam 3 letniego malucha, chłopca na dokładkę i co teoria teorią a ja ani nie miałam problemu z zajściem (zabezpieczonko było) ani z donoszeniem. Pozdrawiam i nie martwcie się jak macie być mamuśkami to nic wam tego nie odbierze, a jak ma być bezglutenowe to bedzie, w końcu nie tylko przez geny można zostać bezglutkiem, ale np. po przesadzonej ilości antybiotykow. Mądrzej tylko trzeba układać dietę od samego początku nawet jak tego nie zalecaja :wink: Ana - Wto 30 Maj, 2006 11:46 Byłam coraz słabsza, chudsza, spędzałam czas wolny i nie tylko w toalecie, do domu jeździłam tylko samochodem, zeby móc stanąć w razie potrzeby w poszukiwaniu toalety ) Bossssh, jak ja to dobrze znam - na sile robilam prawko i kupilam samochód. Teraz nie muszę się krępować, prosić pana w busie, zeby sie zatrzymal, zastanawiać sie czy dojade do następnego przystanku...w okresie zaostrzenia choroby nie wychodze praktycznie z domu - tylko do pracy. nie chodze w miejsca, gdzie jest duzo ludzi i jedna toaleta, nie jeżdże na wycieczki autokarem, nie idę na spacer w miejsca, ktorych nie znam (mama śmieje się, że mogłabym pisać przewodniki po toaletach w Stargardzie i Szczecinie). zanim wyjdę gdzieś, pojadę - najperw sprawdzam gdzie będę mogła skorzystać z toalety... A ludzie się dziwią, że od jakiegoś czasu jestem taka zamknięta w sobie i nie lubię wychodzić z domu:( [ Dodano: Wto 30 Maj, 2006 11:48 ] Agniesia - Wto 30 Maj, 2006 13:26 Dziewczyny a czy omdlenia też miałyście? Z jednej strony mdlejecie a z drugiej do WC musicie, makabra tyqua - Wto 30 Maj, 2006 13:51 Witam. Na diecie byłam w dzieciństwie, potem niby dobrze, potem sama postanowiłam przejść znów na dietę (bo czułam się gorzej), na której byłam lat 5-6. Od listopada 2004 postanowiłam spróbować jeść normalnie, pod kontrolą lekarza, bo popadałam już w paranoję ("gluten jest wszędzie"). Wczoraj odebrałam wyniki biopsji jelita, które zaskoczyły wszystkich, bo "na oko" było ok: ZZW 2 stopnia . Dieta. Tylko że jestem w 7 tygodniu ciąży i boję się, że mogło się już coś napsuć, choć czuję się nawet nieźle. Poczytałam Wasze posty i chcę zrobić dodatkowe badania typu żelazo. Ale zastanawiam się też, czy warto w tej chwili, póki mam objawy, zrobić ponownie przeciwciała, jeśli do tej pory nigdy mi nie wyszły? Jak myślicie? Wczoraj u pani doktor byłam lekko w szoku chyba, bo nie przyszło mi do głowy, żeby o to spytać. Padła hipoteza, że to celiakia utajona, która wyszła z okazji stanu odmiennego (choć nie jestem taka pewna w 100%, czy nie zaczęło się ciut wcześniej). Tak przy okazji sprzedam jeszcze informację, którą mi wczoraj p. doktor przekazała - w okresie karmienia dziecka piersią warto być na diecie m.in. dlatego, że przeciwciała przechodzą do mleka! Pozdrawiam Was gorąco! Dzięki, że tu jesteście i wspieracie w biedzie , Anka Asia S. - Wto 30 Maj, 2006 14:38 Ostatnio byłam u lekarza gastrologa dziecęcego z córcią (dostałam skierowanie ze względu na moją dietę, żeby sprawdzić czy z dzidzią wszystko OK) i powiedziała mi, że pracując ponad 20 lat jako lekarz i mając pod opieką kilkanaście pacjentek z celiakią, nie zdarzyło się, żeby ich dzieci odziedziczyły celiakię po mamach. Pocieszające, prawda! Ana - Wto 30 Maj, 2006 14:45 BARDZO anakon - Czw 01 Cze, 2006 13:15 Powiem, ze mnie powalilo...zeby takie herezje pacjentom opowiadac...ludzie kobiety z toczniem rumieniowym pod kontrola lekarza zachodza w ciaze i rodza dzieci, z wrodzona lamliwoscia kosci tez sie zdarza, to co za herezja, zeby z celiakia sie nie dalo. Przede wszystkim moze ktos juz zauwazyl nawet po tym forum, ze sporo kobiet dopiero po ciazy dowiaduje sie, ze ma celiakie, czyli jakos musialy w nia zajsc i jakos urodzic...ech szkoda gadac z takimi lekarzami. tityna - Pią 30 Cze, 2006 18:14 Tak mnie zastanawia, czy karmiąc piersią dla dobra dziecka należy przestrzegać diety bezglutenowej czy jeść normalnie? I jeszcze czy ścisle przestrzegając diety zapewnię nienarodzonemu maleństwu , to co trzeba? Mój ginekolog i gastrolog mają odmienne zdania kabran - Pią 30 Cze, 2006 20:39 czy ścisle przestrzegając diety zapewnię nienarodzonemu maleństwu , to co trzeba? A tak konkretnie, to czego zabraknie w Twojej diecie poza glutenem i w czym owi lekarze dopatrują niedoborów? Bo jak dla mnie, to dieta bg kojarzy się raczej ze świadomym odżywianiem, brakiem konsterwantów i chemii (np. w wędlinach) i ogólnie ze zdrową żywnością. Dlatego jestem ciekawa... :-k vixi - Pią 30 Cze, 2006 21:44 no jeśli jesteś bezglutkiem to musisz przestrzegać najbardziej rygorystycznie w ciąży bo zdrowie twojego organizmu może odbić się na maleństwie. tityna - Pią 30 Cze, 2006 23:12 tak konkretnie, to czego zabraknie w Twojej diecie poza glutenem i w czym owi lekarze dopatrują niedoborów? Lekarz ze starej szkoły, twierdzący, że to mój głupi wymysł z tą dietą bezglutenową. "Bo dziecko potrzebuje jedzenia" a ja się pewnie odchudzać chcę Poza tym jak poinformowałam go o swojej chorobie i że zdiagnozowana została około 2 lat temu- nie chciał uwierzyć. Zresztą jak do tej pory nie spotkałam się z kompetentnym lekarzem, który dokładnie objaśniłby mi co i jak. Żeby nie było niejasności to jeszcze w ciąży nie jestem. Po prostu nie chciałabym eksperymentować "po fakcie dokonanym" i wolę zawczasu wiedzieć jak mam się zachowywac, żeby maleństwo było zdrowe i zadowolone vixi - Pią 30 Cze, 2006 23:16 ja dostałam takie wytyczne od swojego lekarza że jeśli będę chciała mieć dziecko to przed zajściem w ciąże powinnam zacząć bardzo dbać o siebie i rygorystycznie przestrzegać diety oraz zbadać sobie poziomy np. żelaza potasu itp. w celu określenia czy są niedobory i wtedy przed ciążą je uzupełnić - bardzo ważny jest też poziom wapnia. kabran - Sob 01 Lip, 2006 06:53 Lekarz ze starej szkoły, twierdzący, że to mój głupi wymysł z tą dietą bezglutenową Zmień lekarza. Koniecznie. Wiem, że to łatwo powiedzieć, ale nie masz innego wyjścia. Zresztą to chyba logiczne, że jeśli organizm matki będzie w dobrej kondycji, jelita będą wchłaniały prawidłowo, to dziecku nic nie zabraknie. A takiemu lekarzowi "kompetentnemu inaczej" możesz podrzucić jakiś artykuł o celiakii, ale bez wielkich nadziei. Bo jakby chciał się dokształcić, to już by to zrobił. Więc poszukaj innego. Dla własnego dobra. Agrafka - Pią 07 Lip, 2006 08:05 Ostatnio byłam u lekarza gastrologa dziecęcego z córcią (dostałam skierowanie ze względu na moją dietę, żeby sprawdzić czy z dzidzią wszystko OK) i powiedziała mi, że pracując ponad 20 lat jako lekarz i mając pod opieką kilkanaście pacjentek z celiakią, nie zdarzyło się, żeby ich dzieci odziedziczyły celiakię po mamach. Pocieszające, prawda! Ciekawa teoria - ale coś w tym jest. Ja swoją odziedziczyłam faktycznie po tacie. Moja starsza siostra ma synka i jest on całkiem zdrowy, a badania w tym kierunku robili. Może to oznacza że ja również nie przekażę celiakii mojemu dziecku (jeszcze nie jestem w ciąży ale już niedługo będzie na to czas). Co Wy na to? Po kim w spadku dostaliście celiakię? Pozdrawiam little-angel - Pią 07 Lip, 2006 09:02 Ja po nikim... Tzn. nikt nigdy nie chorował [dziadkowie, rodzice, rodzeństwo] Nikt ;/ Basia P - Sob 08 Lip, 2006 08:52 U mnie w rodzinie celiakie odziedziczylam ja i moja kuzynka po dziadku. smerfetka - Sob 08 Lip, 2006 12:24 jestem jedyna osoba na celiaki w mojej rodzinie mój brat miał robione badania na celiakie i wyszlo ze jest całkiem zdrowy ... Agniesia - Nie 09 Lip, 2006 18:05 Moim zdaniem rzadko dziedziczymy choroby w linii prostej, częściej po dziadkach. I myślę, że w moim przypadku tak było. Moja Babcia zmarła na raka na wejściu do żołądka. A przecież wiadomo, że nie leczona (oczywiście dietą) celiakia może przerodzić się w nowotwór. smerfetka - Pon 10 Lip, 2006 12:03 no ja gdzies czytałam ze od nie leczonej celiaki nowotworu nie mozna dostac kabran - Pon 10 Lip, 2006 12:49 To źle czytałaś. Jednym z powikłań źle leczonej/nieleczonej celiakii są nowotwory przewodu pokarmowego, zwłaszcza chłoniak nieziarniczy jelit. Poczytaj sobie może trochę choćby używając Googli. Naprawdę powinnaś zainteresować się swoją chorobą, to nie jest katar... :roll: bogienka - Sro 26 Lip, 2006 18:25 Cześć! Chyba już ze trzy miesiące temu pisałam, że jestem w ciąży i opowiadałam o swoich obawach jak to będzie z Synkiem... Teraz mam się czym chwalić więc piszę co następuje- ku pokrzepieniu serc! Mój Synek urodził się 4 czerwca. Na 3 tygodnie przed czasem - ale już nie jako wcześniak Był raczej chudawy (ważył 2850) ale ZDROWY!!!! Strasznie się bałam, że coś z nim będzie "nie tak" jak nie jadam glutemu ani laktozy (ponad 3 lata), ale - daj nam Boże oby tak dalej - rośnie jak na drożdżach i mógłby być pokazywany jako wzór chłopca dla innych noworodków. Ma tylko dosyć spore znamię na nóżce, ale to nie jest związane z moją dietą. Więc wszystkim tym, które wątpią, albo tracą nadzieję baaaaardzo chcę dodać otuchy: można. I da się!!!. A... tylko co ciekawe, ponoć wszystkie mamy mają mleko. Ja przystawiałam uparcie (z pomocą naprawdę oddanych pań położnych) Tomka do piersi i kompletnie nic. Potrafił ssać, pracował jak szalony i nic to nie dało. Mleko było w tak śladowych ilościach, że jak schudł prawie pół kilo (ponoć do 30 proc to norma, ale on to sporo przekroczył) to zaczęliśmy dokarmiać sztucznie. Po 2 tygodniach zostało już tylko sztuczne . Ale, myślę sobie, że całe pokolenia wychowały się na butelce i jakoś żyją... Synka można oglądać (i koniecznie należy się zachwycać!!) tutaj: http://tomikablog.blogspot.com/ a ja postaram się - na tyle na ile Synek pozwoli - świecić dobrym przykładem, wlewać nadzieję i krzyczeć, krzyczeć krzyczeć z radości, że warto było zapomnieć smaku chleba i piwa... . !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Agniesia - Sro 26 Lip, 2006 20:44 bogienka, Gratuluje :=D>: , bardzo się cieszę, że Ci się udało. Teraz widzę światełko w tunelu, że i mnie kiedyś się uda Ana - Czw 27 Lip, 2006 07:13 Gratulacje Bogienko!!! We mnie też tchnęłaś nadzieję, bo zaczynamy się starać o dziecko. Mimo niejasnych diagnoz lekarzy zostanę więc na diecie bg...i będę czekać na rozwój wydarzeń Jeszcze raz GRATULUJĘ SYNKA :=D>: anakon - Czw 27 Lip, 2006 08:19 A co do karmienia piersia jakos nie chce mi sie wierzyc z tym brakiem pokarmu, to sa na prawde rzadkie bardzo i ekstremalne przypadki, wiekszosc to jakis problem, ktory powinny roziwazac polozne z doradca laktacyjnym do spolki....Ja mam przyklad na starszych siostrach, co to niby pokarmu nie mialy, bo nie mial kto z odpowiadnia determinacja im pokazac co i jak i zyczyc cierpliwosci, bo poczatki nie sa latwe. Siostry karmily moze 2-3tyg, moze 2m-ce, a ja 2 lata i nadziwic sie nie mogly, ze to takie oczywistye, ale na poczatku tez nie bylo latwo, trafilam na uparta polozna i jakos poszlo, a bylam po CC, wiec tez sie nasluchalam jak to sie wowczas nie ma pokarmu. Na szczescie jest jeszcze cos takiego jak pogotowie laktacyjne(via telefon). I bardzo duzo zalezy tu od psychiki, nastawienia, przekonania itp. bogienka - Czw 27 Lip, 2006 11:43 Nie wiem dlaczego tak jest. Oprócz położnych jeszcze pracowali "nade mną" znajomi , którzy zawodowo zajmują się upowszechnianiem naturalnego karmienia. I, jakby to powiedzieć, tej "obsłudze" wokół mnie nie mam nic do zarzucenia. Cierpliwie nam pokazywali co i jak. Potem, jak już trzeba było małego dokarmiać, podłączałam się do laktatora (jeszcze w szpitalu - a byliśmy prawie tydzień), żeby jak najbardziej pobudzać tę moją mizerną laktację. I praktycznie nic. Po 2 mg z jednej piersi - a mały zjadał już 90 ml z butli. I jak oni odpuścili - po 2 tygodniach walk i rozpaczy przy każdym karmieniu (zawsze najpierw pierś - potem butla) - to ja straciłam motywację. Może za wcześnie? Nie wiem. Może jakiś współczesny Freud by się dogrzebał w pokładach mojej podświadomości jakiegoś oporu. Ale ja naprawdę chciałam. Boję się tego, że sztuczne mleko może "prowokować" jakieś nietolerancje pokarmowe czy alergie. A po rodzicach nasz Synek i tak jest obciążony ryzykiem mocno. I wiesz co... ja wiem, że "wina" leży po mojej stronie. Tylko nie wiem, czy w ciele, czy w umyśle. W tym momencie to jest istotne dla ewentualnego kolejnego dziecka "kiedyśtam". Bo teraz już raczej nic się nie da zrobić. A przyznam Ci się, że mocno się przeżywa takie solidne porażki macierzyńskie na samym początku drogi. Ale byle by Synek zdrowy był, to wszystko inne nie ma znaczenia... vixi - Czw 27 Lip, 2006 12:11 też słyszałam że to pogotowie laktacyjne jest w porządku - no ale czasami na prawdę jest jakiś czynnik blokujący i pokarmu nie ma - to się zdarza - szkoda tylko że dzidziuś nie dostał od ciebie choć troszkę przeciwciał - ale ważne że jest zdrowy - np. karmienie piersią zmniejsza ryzyko nowotworów u kobiety karmiącej i u dziecka - taka ciekawostka Ola* - Czw 27 Lip, 2006 15:54 Bogienko - gratuluję dzidziusia. :=D>: :=D>: Pięknie o nim piszesz Obowiązkowo zachwycam się zdjęciami śliczny maluszek! A jakie ma mądre spojrzenie! A tym, że nie karmisz nie przejmuj się, widocznie tak miało być, teraz jest mnóstwo odpowiednio dobranych mieszanek na pewno Twojemu synkowni nic nie będzie brakowało. elola - Pią 28 Lip, 2006 09:51 Śliczne maleństwo A teraz coś o ciąży, ale jakby od strony tatusia :wink: Otóż znalazłam w necie artykuł, w którym autor twierdzi, że celiakia u ojca dziecka nie ma wpływu na powikłania ciążowe, nawet jeżeli w okresie poczęcia ojciec nie przestrzegał diety bezglutenowej: http://www.forumginekolog...%20powik%B3a%F1 anakon - Pią 28 Lip, 2006 09:54 Ciekawe, czego ci naukowcy jeszcze nie wymysla i nie zbadaja...ale dobrze, ze o celiakii sie caly czas mysli i mowi i cos robi. ania - Pią 28 Lip, 2006 10:21 Bogienko, moje gratulacje!!! Synek śliczny! Czyli jest dla nas nadzieja anakon - Pią 28 Lip, 2006 10:35 Mysle, ze nadzieja jest zawsze, zwlaszcza jesli sie w nia mocno wierzy i sprzyja w ten sposob psychice(mocno wierzy i podchodzi spokojnie i z dystansem) Znam osobe, ktora mimo tocznia ukladowego i usunietego jednego jajnika z powodu galopujacej endometriozy ciagle wierzy, ze zajdzie w ciaze i normalnie urodzi, wiec problemy zdrowia kobiety z celiakia to przy tym kalibrze na prawde pikus...(oczywiscie jesli ma tylko celiakie i jest na diecie). Asia S. - Pią 28 Lip, 2006 13:55 Gratulacje!!! Synuś śliczny! Niech się chowa zdrowo, to najważniejsze, faktycznie być może za szybko się poddałaś z tym karmieniem, ale nie przejmuj się, na sztucznym też dzieci rosną. Moja niunia wprawdzie na piersi od początku, a ma już skończone trzy miesiące, ależ ten czas leci. Życzę dużo siły i energii w wychowywaniu maluszka, to naprawdę duża radość patrzeć jak rośnie i co dzień się zmienia, jakby coś służę radą, jestem na bieżąco, pozdrowienia dla Ciebie i maluszka. Patka - Sob 16 Gru, 2006 15:24 ja takze przesyła wielgaśne gratulacje tyqua - Wto 19 Gru, 2006 10:31 Uważajcie drogie mamy na Centrum Materna - zawiera maltodekstrynę i skrobię niewiadomego pochodzenia. Dzwoniłam do nich dwa razy, pisałam dwa razy (w odstępach miesięcznych, ostatni raz 2 grudnia) i żadnej odpowiedzi nie otrzymałam, nawet "s... dziadu". Od razu widać, że firma Wyeth dobro klienta stawia ponad wszystko... Agniesia - Pią 22 Gru, 2006 09:11 Z tymi lekarzami to ciężko stwierdzić. Na początku powiedziałam, że mam celiakie i zapytałam czy wie co to za choroba. Powiedział, że wie ale niestety pewności nie mam. Jednak sam wspominał, że muszę być na diecie (pytał czy jestem i jak długo) więc może trochę się orientuje. W karcie ciąży oczywiście mam wpisane, że mam celiakie. Dziecko rozwija się prawidłowo. Wczoraj miałam nagrywane badanie USG na płytę Lekarz pomierzył wszystko, czy są prawidłowe wielkośc np. kość nosową. Dla mnie to szok ale wszystko na tym badaniu widać nawet czy ma zaćmę czy nie (jakby była to wskazuje na nieprawidłowości genetyczne w rozwoju). silverka - Sro 14 Lut, 2007 16:48 Mój mężczyzna któregoś pięknego dnia stwierdził, że jeśli nasze dzieci mają dużą szansę na życie bezglutenowe to on chce jedno.. a ja dwoje ! Ale przekonałam go argumentem, że gdy już będziemy mieć nawet to jedno to ja i tak będę gotować bezglutenowo, a to akurat nie jest największy problem zdrowotny jaki może spotkać człowieka i da się z tym żyć. Nie samym chlebem człowiek żyje olcia13-61 - Sro 14 Lut, 2007 19:12 Co do "charakterku" to mogę powiedzieć,że trochę zmienny ale nie najgorszy. Ola. AgullkaO - Wto 20 Lut, 2007 22:22 Oj dziewczyny, jak ja Wam zazdroszczę A mnie we wtorek czeka laparoskopia, tyle już inseminacji za mną i nadal jesteśmy tylko we dwójkę Tracę nadzieję, że może byc inaczej edyta - Wto 13 Mar, 2007 09:41 Ja choćbym nie chciała się zdecydować na dziecko w przypadku diety to i tak nic by mi nie dało, bo zapadła dopiero po ciaży. A tak swoją drogą co by to zmieniło? praktycznie nic, bo jest masa ludzi bez problemów a ich dzieci tez są chore, po drugie dzięki swojej chorobie szybciej zwróciłam uwagę że u małego to to. A po trzecie wiadomo zawsze łatwiej jak się ma jakieś pojęcie. Coyotek - Sob 28 Kwi, 2007 13:47 ale w czasie ciązy możesz uchronić swoje dziecko przed celiakią moja bratowa tak zrobiła bo moj brat mial zespól zlego wchłaniania, a ja mam celiakie i też w czasie ciazy poprostu bede rygorystycznie przestrzegała diety bezglutenowej i dziecko do roku czasu moje tez bedzie na diecie bezglutenowej. GUTEK - Sob 28 Kwi, 2007 18:42 Moim zdaniem nie można uchronić jeszcze nienarodzonego dziecka -a już poczętego - od choroby zwanej celiakią, ponieważ jak obecnie wiadomo celiakia to choroba dziedziczna, a więc zapisana w genach. A zestaw genów dziedziczymy w chwili poczęcia. To tak jak z płcią dziecka. Jest ona już ustalona przez geny i cokolwiek przyszła mama by jadła płeć i tak się nie zmieni. Można natomiast uchronić potencjalnego celiaczka przed skutkami celiakii jeszcze nie wykrytej. I myślę, że o to Ci właśnie chodziło Coyotek. Prawda? Gosiuuunia - Sro 02 Maj, 2007 21:32 albo dziedziczymy albo nie... bo jak wiadomo podczas przepisywania kodu genetycznego łańcuch dna dzieli sie na introny i eksony. eksony są przepisywane, natomiast introny "dziedziczymy". jest poprostu szansa że celiakia może zostać zapisane w intronie i nie zostanie przekazana dalej kabran - Sro 02 Maj, 2007 22:15 No niby masz rację, ale to przy założeniu, że celiakia dziedziczyłaby się jednogenowo. A tak nie jest. To nie hemofilia ani grupa krwi, że można zrobić krzyżówkę na kartce papieru i obliczyć procent prawdopodobieństwa. No i jeszcze swobodne mutacje... To u osób zupełnie nieobciążonych celiakią w rodzinie. Genetyka to nie jest niestety jedna reguła, którą można dopasować do wszystkich zjawisk. A szkoda... Ale tok myślenia ładny. Ciekawe to wszystko, prawda? aneczka - Pon 14 Maj, 2007 12:08 hej wszystkim mam pytanie czy któraś z Was -mamusie celiaczki, gdy była w ciąży miała bóle brzucha po zjedzeniu czegokolwiek? może trochę dziwne to pytanie ale jestem w 6 m-cu ciąży i nie wiem czy to jedzenie mi szkodzi czy może maluch naciska na jelita, oczywiście przestrzegam ścisłej diety bezglutenowej.Pozdrawiam Patka - Pon 14 Maj, 2007 22:25 bóle i twardnienia w podbrzuszu są normalne (byle nie za często) ja potrafię odróżnić kiedy coś mi zaszkodzi lub mam brzydką przypadłość wzdęcie, a kiedy maluszek napiera i ciągną więzadła jednak kiedy dlugo lub bez przerwy utrzymują sie takie bóle powinnaś niezwłocznie zgłosić sie do lekarza ... ja w czasie ciazy stałam sie bardzo wrażliwa na gluten i chemikalia w różnych pokarmach ... aneczka - Wto 15 Maj, 2007 09:33 dzięki Patka, ja też już potrfię odróżnić bóle po zjedzeniu glutenu od innych dlatego to było dla mnie zastanawiające, przypuszczam że teraz może stałam się bardziej "wrazliwa" na chemię w pokarmach tak jak Ty to napisałaś. Pozdrawiam Patka - Wto 15 Maj, 2007 13:17 a pilnujesz poziomu żelaza katarzynak81 - Pią 18 Maj, 2007 14:39 Ja byłam w ciązy w 2005, ale jeszcze pamiętam że źle się czułam ( było mi niedobrze ) po witaminach w tabletkach. Żadnych innych dolegliwości nie miałam, ale bardzo pilnowałam diety. mamusia - celiaczka [ Dodano: Pią 18 Maj, 2007 15:41 ] aneczka - Pią 18 Maj, 2007 16:32 jeżeli chodzi o żelazo to tak kontroluję je jak najbardziej bo juz miałam niedobór ale brałam tabletki i jakoś ostatnie wyniki były lepsze dodatkowo łykam witaminy dla kobiet w ciąży Feminatal i dziś robiłam badanie z glukozą i morfologię więc zobaczę co tam wyjdzie ale musze przyznać że ostatnio jest mi niedobrze szczególnie po jedzeniu Katarzynak81 moja ciąża to tzw planowany przypadek bardzo się z niej oboje cieszymy tym bardziej że moja pani gastrolog powiedziała mi trzy lata temu( jak zaczynałam dietę w związku z "wykryciem" celiakii ), że w związku z chorobą nie będę mogła mieć dzieci..... katarzynak81 - Pią 18 Maj, 2007 17:39 Ja też słyszałam te teksty już od ok. 16 roku życia. Straszyli mnie też poronieniami, upośledzeniem płodu itp. Na szczęście to się jakoś nie sprawdza !! Agniesia - Pią 18 Maj, 2007 19:49 My jesteśmy w 33 tygodniu ciąży i mój maluszek też rozwija sie prawidłowo. Poza normalnymi dolegliwościami ciążowymi nic mi nie dolega Patka - Pią 18 Maj, 2007 19:51 a czy feminatal jest bezglutenowy zerknij na skład ja wiem tylko o prenatalu ... keyt - Wto 22 Maj, 2007 22:45 witam ,tu keyt.czytam wasze posty -wiadomosci i łezka mi się kręci w oku...bo ja z moim męzem takze zamierzamy miec dzidziusia zdrowego i slicznego,,,a człowiek nawet nie ma czasu wkoncu się wybrac do tego ginekologa zeby sprawdzic czy wszystko ok,takze wkoncu muszę nalezy się tam przejsc,i mam nadzieje ze powie mi same dobre wiesci a przede wszystkim ze moja celiakia nie stanie na przeszkodzie,daj Panie Boze!pozdrawiam wszystkich czytających.jestem chętna na wszelkie emaile itp. na ten temat,notabene jakze wazny dla kazdej kobiety ,tym bardziej dla kobiety z celiakią! jestem tu nowa ale juz się ciesze ze was mam .... Patka - Sro 23 Maj, 2007 21:49 W Zabrzu moja ukochana pani dr otworzyła klinikę dla celiaków w ciąży polecam katarzynko a mnie sie plakac chce jak słysze takie teksty jak twoje bez urazy na szczęście trujesz tylko siebie ... poczekaj pare lat a co do celiaki synka zrobiłaś mu badania moze mieć bezobjawową ... a też słyszałam te teksty już od ok. 16 roku życia. Straszyli mnie też poronieniami, upośledzeniem płodu itp. Na szczęście to się jakoś nie sprawdza !! mam kontakt z lekarka zajmującą sie poronieniami celiaków i wcale nie jest ich tak mało ... i co twoje dolegliwości ci nadal nie przeszkadzają? wiesz ze grozi Ci rak jelita ?? keyt życze optymizmu nam udało sie "tak od" bedziemy w połowie sierpnia mieli córeczkę idx na wizytę, a potem polecam wakacje i dużo miłości aneczka - Czw 24 Maj, 2007 10:26 hej troszkę mnie nie było ale już jestem czytałam skład tego feminatalu i chyba nic tam nie ma czego nie możemy, uwagi na temat glutenu też nie ma także mam nadzieję że wszystko jest ok tym bardziej że mój lekarz oczywiście wie o chorobie i sam mi te tabletki zalecił no ale z dugiej strony kazdy może się pomylić Patka czy możesz coż więcej napisać o tej pani doktor bo ja się teraz zastanawiam w sumie Opole nie jest tak daleko od Zabrza ale tez nie wiem bo zaczynam 7 miesiąc i nie bardzo wiem czy teraz warto do niej jechać pozdrawiam Patka - Pią 25 Maj, 2007 07:55 Prof. Dr hab. n. med. Krystyna Karczewska jedyny link z kontaktem próbuj ... moim zdaniem warto - gdybym mieszkała bliżej http://www.sk1.zabrze.pl/...eku_dzieciecego wiem z pewnego źródła ze zajmuje się pacjentkami z celiaką w ciąży, ale nie mam kontaktu do tej poradni ... aneczka - Pią 25 Maj, 2007 10:58 dzięki Patka spróbuję tam zadzwonić i może zdażę się jeszcze umówić bo cały czas zastanawiają mnie te bóle w żołądku Agniesia trzymam kciuki bo Tobie to już tylko miesiąc został!! Natko_ - Pon 28 Maj, 2007 10:52 Polecam Panią Profesor - Złota Kobieta Aneczko - jeśli z tymi numerami Ci się nie uda dodzwonić, to mogę Ci podać numery, które ja mam bezpośrednio do Profesor, ale mam je w domu, a klikam z pracy, więc zaczep w razie czego na PW Pozdrawiam Mamusie przyszłe i już zaciążone, a także te, które już pomału zapominają, jak to fajnie jest być z brzuszkiem Patka - Wto 29 Maj, 2007 09:23 o Natko dzięki tak myslałam ze ktoś wie lepiej Agniesia - Wto 29 Maj, 2007 19:23 Dziewczyny, co takiego ta pani Profesor robi dla nas ciężarówek z celiakią? Bo tak się zastanawiam co poza dieta powinnam jeszcze zrobić. Może jakieś specyficzne badania? aneczko dzięki za kciuki, ten upał nie sprzyja aneczka - Sro 30 Maj, 2007 10:12 postaram się skontaktować z panią Profesor dzięki na wiadomości zochagrubego - Sro 13 Cze, 2007 21:43 witam, od urodzenia choruje na celiakie,całe życie jestem na diecie;a teraz jako,ze juz troche podrosłam (28 lat),chciałabym zajść w ciążę;chciałabym sie dowiedzieć,czy jest coś o czym powinnam wiedzieć więcej niz przeciętna mama Patka - Czw 14 Cze, 2007 00:11 nie chyba nie regularne badania + poziom żelaza witaminy bez skrobi prenatal i dobry ginekolog który choć trochę wie o celiakii i przede wszystkim silna wola i dokładne przestrzeganie diety ... juz teraz zacznij przed zażywac folik ii zrób badania morfologię + żelazo i OB zochagrubego - Nie 17 Cze, 2007 23:44 dzieki za info Martusia86 - Wto 26 Cze, 2007 16:08 Witam u mnie celiakie wykryto w wieku 7 lat a teraz mam 21 diete raz przestrzegalam raz nie w wieku 14 lat powiedzialno mi ze juz nie musze miec diety bardzo sie z tego cieszylam ale kiedy w wieku 17 lat nastal nawrot mchoroby to nie bylo juz tak wesolo. Nastepnie jakis rok mialam diete a pozniej juz nie do momentu kiedy tydzien temu dowiedzialam sie ze jestem w 6 tygodniu ciazy:) bardzo sie z tego ciesze pozdrawiam Patka - Wto 26 Cze, 2007 18:20 gratuluję ciąży ale powinnaś stopniowo przechodzić na dietę jeśli jesteś celiakiem dla dobra swojego i dziecka a co na to Twój gastrolog GUTEK - Wto 26 Cze, 2007 19:47 gratuluję ciąży ale powinnaś stopniowo przechodzić na dietę jeśli jesteś celiakiem dla dobra swojego i dziecka a co na to Twój gastrolog Dlaczego stopniowo, a nie od razu? Patka - Sro 27 Cze, 2007 08:26 ja zawsze po prowokacji także stopniowo przechodziłam na dietę (nie trwało to miesiąc, a tydzień, dwa ) dla kogoś kto nie utrzymywał dotąd diety po pierwsze jest to chyba największy problem emocjonalny, ale i może szczególnie w ciąży (moim zdaniem) trochę "zdezorganizować" organizm ja np w ciąży mimo, że dotąd byłam bezobjawowo zaczęłam strasznie reagować na najmniejszą ilość glutenu i zawartość niektórych konserwantów moze i mozna też tak raz "ciach" Nastka_ - Czw 19 Lip, 2007 12:21 Witam wszystkich. Czy możecie powiedzieć jakie witaminy dla kobiet w ciąży można przyjmować przy celiakii? I jakie bierzecie żelazo. Mam listęleków bezglutenowych dra Hozyasza ale nie wiem które z witasminek i żelastwa dobrze się wchłaniają i dają dobre efekty. Agniesia - Czw 19 Lip, 2007 18:45 Przez całą ciążę brałam elevit, zresztą teraz też go łykam (matka karmiąca :-) ) Nastka_ - Pią 20 Lip, 2007 16:27 Elevit? Nie ma go na liście leków b/glut... Może ja mam nieaktualną listę. Czy ktoś ma w miarę aktualną i mógłby podać linka? A jakie żelazo brałyście? Czy tardyferon jest dobry i jak go brać? I czy po elevicie/tardyferonie/itp. nie było żadnych "historii" z wc i czy wyniki były ok? Dużo pytań...ale jakby ktoś miał cierpliwość, to dziękuję Agrafka - Nie 22 Lip, 2007 18:01 Ja przez całą ciążę brałam Elevit (ale my z Agniesią chodziłyśmy do tego samego lekarza) a żelazo to też brałam, ale nie mogę sobie przypomnieć jakie (napiszę Ci na priva jak znajdę). Wyniki miałam dość dobre przez całą ciążę. Po witamininach i żelazie nie miałam żadnych sensacji łazienkowych. Tardyferonu nie znam, ale zgłoś lekarzowi że masz celiakię to doradzi Ci żelazo łatwiej przyswajane i dobrze wchłaniane. ogólnie to przede wszystkim dbaj żeby jeść różnorodnie bo to bardzo ważne. aneczka - Czw 26 Lip, 2007 11:14 ja brałam i biorę feminatal nic mi po tym nie jest a czytając skład też chyba nie zauważyłam tam czegoś czego nie możemy po tardyferonie (żelazo) też mi nic nie było Asia S. - Czw 26 Lip, 2007 12:15 Ja również brałam Feminatal przez cały okres w ciąży i na początku jak karmiłam, w składzie nic podejrzanego nie ma. Aśka - Czw 26 Lip, 2007 13:23 Ja też brałam feminatal. W składzie nic nie wzbudziło moich podejrzeń. Patka - Pon 30 Lip, 2007 17:25 feminatal zresztą gdzieś czytałam (tylko gdzie mchy) ze jest bezglutenowy ... oojej - Sro 01 Sie, 2007 14:41 a czy ktoś wie, jakie jest prawdopodobieństwo że dziecko będzie na diecie, jeśli ja jestem zdrowa a mój partner od 3 roku życia jest na diecie, a zespół złego wchłaniania jest u niego chorobą nabytą. Magdalaena - Sro 01 Sie, 2007 22:31 a czy ktoś wie, jakie jest prawdopodobieństwo że dziecko będzie na diecie, jeśli ja jestem zdrowa a mój partner od 3 roku życia jest na diecie, a zespół złego wchłaniania jest u niego chorobą nabytą. "bycie na diecie (bezglutenowej" o nie problem sam w sobie tylko sposób leczenia różnych chorób w tym celiakii i alergii na gluten. zochagrubego - Pon 03 Wrz, 2007 18:21 a czy jeśli mam dobre wyniki morfologii,to muszę badać poziom żelaza? kabran - Pon 03 Wrz, 2007 18:28 Tak, morfologia to jedno, a żelazo drugie.... Prawidłowa morfologia może świadczyć o tym, że jest o.k., ale tak naprawdę mówi tylko, że jest odpowiednia ilość krwinek. Ale w erytrocytach może być niewystarczająca ilość żelaza i tego już morfologia nie pokaże. zochagrubego - Wto 04 Wrz, 2007 12:20 a co w ciaży jeść?wszystko prawie zawiera skrobię,a nie mozemy dojść do tego,czy nam wolno,czy nie;teraz jem,ufając,ze jak nie ma info,ze pszenna,to znaczy,ze jest ok;niestety mam pewne obawy zwiazane z ciążą i mam mętlik w głowie Rafal_tata - Wto 04 Wrz, 2007 14:30 Moja żona nie-celiaczka przeszła na dietę BG w czasie ciąży. Kasinka - Pią 28 Wrz, 2007 23:24 Ja pomimo nieprzestrzegania diety, z której podobno się już wyleczyłam, (czytaj:miałam być na diecie, dopóki nie będzie mi szkodziło nic glutenowego) również nie miałam zbytnich trudności z zajściem w ciążę. Co oczywiście przy moich cyklach z rozrzutem 32dn -65dn, zdziwiło nawet moją ginkę. Tyle że musiałam w 1 ciąży trochę leżeć, ale było wszystko ok. Zakończone cc. A co do przysmaków, to ja pochłaniałam w każdej ilości melony i grejpfruty nawet teraz jak sobie pomyślę to mi ślinka cieknie. Natomiast nie mogłam patrzeć na jogurty. W drugiej ciąży podobnie, ale bardziej smakowały mi ostre jedzonka. Drugi raz też cc. Tak więc nie ma reguły, czy miałam chęć na słodkie czy ostre - mam 2 chłopaków. Mam nadzieję, że już wiesz o programie PREVENTED i jesteś pod fachową opieką Pani dr z Działdowskiej przemiła, co prawda dzwoniłam do kogo innego, ale moją sprawą też się zainteresowała. W ogóle przez telefon to wszyscy stamtąd są tacy sympatyczni A tak w ogóle to lubię stan ciążowy pozdrawiam beela - Nie 30 Wrz, 2007 15:42 Witam wszystkich na forum.jestem tu pierwszy raz.mam celiakie od 8-gomiesiaca zycia.na diecie bylam tylko do 4 roku gdyz owczesna moja pani dr stwierdzila ze jestem wyleczona.mam problemy z zajsciem w ciazejod niedawna jestem na diecie.Gratuluje wszystkim , ktorym sie udalo i oby jaj najwiecej takich wiadomosci.Chyba one tylko pozwalaja wierzyc, ze sie uda. Patka - Wto 02 Paź, 2007 12:43 dziewczyny wielka prośba nie mogę znaleźc dokładnych info o programie PREVENTED chciałabym moja mała jednak przebadać sory ze tu ale nie mam czasu szukać dziękuję za link lub wieści na priva GosiaM - Wto 02 Paź, 2007 12:51 Patka, o to chodzi? : http://forum.celiakia.pl/...akii-vt1825.htm Patka - Wto 02 Paź, 2007 13:32 dzięki jesteś aniołem !!! wiolka - Pią 05 Paź, 2007 09:19 Mam pewien problem mam podejrzenie narazie że jestem w ciąży, jestem cały czas na diecie. Dziś w nocy miałam straszny ból brzucha więc poszłam do łazienki i srobiłam stolca takie żadkiego jak kiedyśna początku swojej choroby. Proszę o pomoc czy to może mieć coś wspólnego z tym żejestem w ciąży? Pozdrawiam beela - Sob 06 Paź, 2007 23:31 Mam pytanko.Ja przy celiaki od zawsze mam twarde stolce ze sluzem.Od kiedy jestem na diecie sa bardziej miekkie((normalne) ale tez ze sluzem.Czy to normalne czy z moja dieta cos nie tak.Mam watpliwosci co do masla?Lekarz jednak masla mi nie zakazal.Czy ktos mi moze pomoc? keyt - Nie 07 Paź, 2007 14:25 moja droga wydaje mi się ze czasem taki stolec moze się zdazyc,jesli jednak Cię to niepokoi to zapytaj lekarza,,ale masło?....nie sądzę ja jem i niemam nic takiego po...masle..prędzej po czyms innym.pozdrawiam Patka - Pon 08 Paź, 2007 18:45 co do "kupnego" tematu ja jestem bezobjawowcem a w ciąży stałam sie na gluten bardzooo wrażliwa i wyrażało sie to także w stolcu ale nie tylko na gluten reagowałam na ostra chemię w pokarmach również ... skolima - Pon 08 Paź, 2007 20:37 Witam! Na diecie jestem od 2 pażdziernika tego roku, zdiagnozowana od 2 pażdziernika tego roku. Od zawsze problemy z trawieniem, anemią, wagą, wieczne, powracające biegunki, mnóstwo badań na wszystko, wiecznie chora, przeziębiona, z opryszczką. Jednak najgorszy był tamten rok, ponieważ w po siedmiu cudownych miesiącach ciąży pojawiły się silne bóle brzucha i nagle okazało się, że moje dziecko jest bez szans. Moja córka zmarła 6 września 2006 roku, właściwie bez powodu. Tak wydawało mi się wtedy, zresztą lekarze nie kazali mi zastanawiać się nad tym za bardzo, tylko zajść w kolejną ciąże.Ja jednak, w związku z tym, że nie czuję się bezdusznym inkubatorem cały czas drążyłam temat, i mimo, że widziałam stukających się w czoło lekarzy ginekologów, nie dawałam za wygraną. Dziś po ponad roku od śmierci Tosi wiem, że mam celiakię 3 stopnia i po prostu,jestem na diecie.
Strona 1 z 2 • 1, 2 Powiązane wątki
Międzynarodowy Dzień Celiakii - 21 maja, Warszawa III Międzynarodowy Dzień Celiakii 7 czerwca 2008 celiakia u dorosłych - wierzchołek góry lodowej Zasiłek pielęgnacyjny nie dla celiaka - należy się? Diagnozowanie celiakii u małych dzieci Komunia, a Celiakia. Celiakia a psychika [gra] Piszemy opowiadanie [II 2.0 DID] 1 "nieobowiązkowa" wymiana oleju LIKWIDACJA BAZARU stanął silnik ....... Top Teams (II edycja) Zlot kostruktorów i użytkowników pojazdów elektrycznych My Brute Poznajmy SIĘ ! ^ Przedstaw się ! Pakiet wypowiedzi z for internetowych Strona Główna Linki, |